środa, 22 maja 2013

Mini zakupy majowe

Hej Kochani!
Korzystając z większej ilości wolnego czasu podczas długiego weekendu skorzystałam z opcji zakupów online, kupiłam też moją pierwszą neonową rzecz w sklepie Sinsay oraz sztuczne rzęsy i osławiony w blogosferze lakier z Delii. Zapraszam do zdjęć :)

Mój pierwszy zakup z Sinsay

Superpharm
Delia CORAL Prosilk 157 i sztuczne rzęsy z INTER VION #620


Welurowe lordsy Allegro 49 zł



Zegarek Geneva z Allegro ok. 10 zł



Łańcuszki Allegro ok. 3-5 zł za każdy 


Bransoletka spike Allegro 8 zł

A na koniec tort urodzinowy ;-)


piątek, 26 kwietnia 2013

Shake...shake it!

Witajcie,
dzisiaj podzielę się z Wami banalnie prostym przepisem na koktajl bananowo-truskawkowy. Każdy na pewno miał go okazję spróbować jednak często zapominamy, o tak nieskomplikowanych przepisach jak ten naprawdę przepyszny deser :-)
Zapraszam do krótkiej fotorelacji.

 
 3 podstawowe produkty:
-banany
-truskawki(ja używam te z Hortexu, kiedyś kupowałam je również w Biedronce)
-kefir Just fit (z Biedry)
-otręby owsiane(opcjonalnie)
 

 

 Jednak bardziej polecam truskawki Hortexu kupione w osiedlowym sklepiku bo są smaczniejsze i nie tak bardzo rozciapane jak te z Biedry.
 Przewiduje 3 szklanki koktajlu ;-)

 


 Przez ten kolor mogłabym go pić litrami ! :-)


Smacznego!!!

czwartek, 21 marca 2013

Ulubieniec zimy

W dzisiejszym poście przedstawiam produkt, który ratował mi tyłek a dokładniej nogi przez całą zimę. Mimo, że mamy astronomiczną wiosnę BALSAM ODBUDOWUJĄCY DO SKÓRY BARDZO SUCHEJ firmy Yves Rocher, bo o nim mowa nadal umila mi wieczory :-)



Dane techniczne:
  • pojemność: 150 ml
  • paraben free
  • data przydatności od otwarcia: 6 M
  • wydajność: 2 mc regularnego stosowania
  • ilość zużtych opakowań: w połowie 2-go


Konsystencja miękkiego masła jednak szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu, którego bardzo nie lubię w zwykłych balsamach.
Wielki + za to, że skóra się pod nim nie poci oraz co bardzo denerwowało mnie w innych masłach po nocy dawały odczucie chłodu na posmarowanej części ciała.
Kolejny + za zapach trudny do określenia jednak przywodzi na myśl masło, krem nie babciny ale taki który chciałoby się zjeść, mnie ten zapach odrobinę kojarzy się z masłem shea które jest w składzie produktu jednak jest on o wiele słodszy ale nie chemiczny ani nachalny.



A Wy macie jakieś niezawodne sposoby na przygotowanie przesuszonej skóry na pierwsze promienie słońca? Mam nadzieję, że już niebawem :)
Pozdrawiam! Do następnego :*

czwartek, 3 stycznia 2013

Prezenty gwiazdkowe

Święta minęły jak co roku nie wiadomo kiedy, jednak prezenty gwiazdkowe mogą Nas cieszyć przez cały rok albo i dłużej. Dzisiaj wstawię kilka zdjęć kosmetyków, które otrzymałam na gwiazdkę, zapraszam do obejrzenia :-)











środa, 2 stycznia 2013

Grudniowe zakupy kosmetyczne i biżuteryjne

W grudniu kupowałam tylko najpotrzebniejsze rzeczy, w SuperPharm skorzystałam z promocji na tusz Colossal z Maybelline, której warunkiem był dowolny zakup i można było kupić tusz za kwotę 10zł, moim zdaniem bardzo dobry deal :-)
Standardowo kupiłam chyba moje trzecie opakowanie delikatnego fluidu intensywnie kryjącego z Pharmaceris o przedłużonej trwałości.
Jestem totalnie oczarowana cieniem w kremie z Maybelline Color tattoo 24hr w kolorze 40-Permanent Taupe, dla mnie kolor idealny.



środa, 9 lutego 2011

Ulubieńcy lutego

Minął zaledwie pierwszy tydzień lutego a ja już posiadam swoich kosmetykowych faworytów, myślę że będą nimi do końca miesiąca a nawet dłużej.
 Dodawajcie komentarze jeśli Wam się podobało, jeśli nie dajcie znać co Wam się nie podoba ;)





Kosmetyki do pielęgnacji:

1. Płyn micelarny Avene do oczyszczania i demakijażu skóry wrażliwej, bez spłukiwania.
Kupiłam go w aptece zachęcona promocją. Byłam nastawiona na płyn do demakijażu z Biodermy, jednak Avene zaskoczył mnie bardzo pozytywnie, nie szczypie moich oczu, przy zmywaniu makijażu nie trzeba szarpać skóry, jest bardzo delikatny. Przy mojej skórze mieszanej nie przyczynia się do tworzenia wyprysków.



2. Pianka do mycia twarzy intensywnie oczyszczająca Tołpa huminea. Do niedawna jeden z moich ulubionych kosmetyków do oczyszczania cery rano i wieczorem. Jednak zawsze miałam do niego wątpliwości, ponieważ zawiera szkodliwe parabeny. Ostatnio usłyszałam o Effaclar K z La Roche-Posay bez parabenów i coś czuję, że moja przygoda z Tołpą się powoli kończy, mam nadzieję że wyjdzie to mojej cerze na dobre.










3. Super deo Reutter. Dezodorant ten jest naturalnym minerałem, nie zawiera sztucznych barwników, konserwantów, alkoholu i substancji zapachowych, nie kłoci się zapachowo z perfumami. Ekologiczny i długotrwały w użyciu, zapewnia ochronę i trwałe odświeżenie.Skuteczny przez cały dzień. Wypróbowałam na sobie i jest rzeczywiście niezawodny i co najważniejsze nie zawiera metali takich jak aluminium, które niestety mają pozostałe dezodoranty. Cena to 16,50 zł a jest bardzo wydajny i z pewnością tak jak zapewnia producent starczy na cały rok a wg. mnie nawet na dłużej.







4. Classic CARMEX moisturising lip balm. Używam go codziennie grubą warstwą na noc. Rano skóra ust jest gładka i napięta, usta wydają się większe, pełniejsze oraz mają blady "nudowy" odcień. Niestety efektten znika już podczas mycia zębów kiedy Carmex się zwyczajnie ściera. Moim zdaniem nie odżywia ust, jedynie nawilża. Produktu mam już nie wiele, muszę poszukać czegoś lepszego, może Tisane?






5. Krem kokosowy Ziaja. Produkt chyba przez wszystkich znany i lubiany. Używam go bo ma zniewalający zapach po którym robię się głodna. Mam jednak wrażenie, że po zmyciu go wodą mam wysuszone dłonie.




Makijaż:

6.Delikatny fluid intensywnie kryjący Pharmaceris
Mam go w kolorze 01 ivory. Jego używanie to dla mnie czysta przyjemność. Kolor wspaniały. Zawsze używałam za ciemnych podkładów, ponieważ nie mogłam dobrać odpowiedniego, natomiast ten jest idealny. Na dodatek jakby zachwytów było mało posiada SPF 20, nie zawiera parabenów, bezzapachowy oaz nie zatyka porów. Czego chcieć więcej? :)








7.Astor maskara Volume Diva Black Velvet. Nie wywołała u mnie wielkiego WOW! ale daje radę, nie klei rzęs, jest to głeboka czerń, nieznacznie pogrubia i czy wydłuża? Może odrobinę, cieżko jest mi to stwierdzić bo sama mam długie rzęsy.












 8. Shimmer Powder Elisabeth Arden. Kupiony parę lat temu na Allegro, w zestawie był dołączony piękny, mały pędzelek Kabuki. Puder nakładam na szczyty kości policzkowych, daję ładne wykończenie makijażu. Niektórym pewnie by przeszkadzało, że skrzy się w słońcu ale daje taki zmrożony efekt, nie widać dużych drobinek brokatu. Minus za to, że gdy pracuję z pędzelkiem do tego dołączonym, zawartość wysypuje się z puderniczki. Wielki plus za śliczne, bogate i eleganckie opakowanie z lusterkiem.







Perfumy:

9. Tommy Hilfiger tommy girl. Świeży, delikatny, rześki zapach.

Głowa czarna porzeczka, jabłko, mandarynka, mięta
Serce wrzos, kapryfolium, fiołek, róża, jaśmin, magnolia, lilia
Podstawa drzewo sandałowe, drzewo cedrowe