środa, 9 lutego 2011

Ulubieńcy lutego

Minął zaledwie pierwszy tydzień lutego a ja już posiadam swoich kosmetykowych faworytów, myślę że będą nimi do końca miesiąca a nawet dłużej.
 Dodawajcie komentarze jeśli Wam się podobało, jeśli nie dajcie znać co Wam się nie podoba ;)





Kosmetyki do pielęgnacji:

1. Płyn micelarny Avene do oczyszczania i demakijażu skóry wrażliwej, bez spłukiwania.
Kupiłam go w aptece zachęcona promocją. Byłam nastawiona na płyn do demakijażu z Biodermy, jednak Avene zaskoczył mnie bardzo pozytywnie, nie szczypie moich oczu, przy zmywaniu makijażu nie trzeba szarpać skóry, jest bardzo delikatny. Przy mojej skórze mieszanej nie przyczynia się do tworzenia wyprysków.



2. Pianka do mycia twarzy intensywnie oczyszczająca Tołpa huminea. Do niedawna jeden z moich ulubionych kosmetyków do oczyszczania cery rano i wieczorem. Jednak zawsze miałam do niego wątpliwości, ponieważ zawiera szkodliwe parabeny. Ostatnio usłyszałam o Effaclar K z La Roche-Posay bez parabenów i coś czuję, że moja przygoda z Tołpą się powoli kończy, mam nadzieję że wyjdzie to mojej cerze na dobre.










3. Super deo Reutter. Dezodorant ten jest naturalnym minerałem, nie zawiera sztucznych barwników, konserwantów, alkoholu i substancji zapachowych, nie kłoci się zapachowo z perfumami. Ekologiczny i długotrwały w użyciu, zapewnia ochronę i trwałe odświeżenie.Skuteczny przez cały dzień. Wypróbowałam na sobie i jest rzeczywiście niezawodny i co najważniejsze nie zawiera metali takich jak aluminium, które niestety mają pozostałe dezodoranty. Cena to 16,50 zł a jest bardzo wydajny i z pewnością tak jak zapewnia producent starczy na cały rok a wg. mnie nawet na dłużej.







4. Classic CARMEX moisturising lip balm. Używam go codziennie grubą warstwą na noc. Rano skóra ust jest gładka i napięta, usta wydają się większe, pełniejsze oraz mają blady "nudowy" odcień. Niestety efektten znika już podczas mycia zębów kiedy Carmex się zwyczajnie ściera. Moim zdaniem nie odżywia ust, jedynie nawilża. Produktu mam już nie wiele, muszę poszukać czegoś lepszego, może Tisane?






5. Krem kokosowy Ziaja. Produkt chyba przez wszystkich znany i lubiany. Używam go bo ma zniewalający zapach po którym robię się głodna. Mam jednak wrażenie, że po zmyciu go wodą mam wysuszone dłonie.




Makijaż:

6.Delikatny fluid intensywnie kryjący Pharmaceris
Mam go w kolorze 01 ivory. Jego używanie to dla mnie czysta przyjemność. Kolor wspaniały. Zawsze używałam za ciemnych podkładów, ponieważ nie mogłam dobrać odpowiedniego, natomiast ten jest idealny. Na dodatek jakby zachwytów było mało posiada SPF 20, nie zawiera parabenów, bezzapachowy oaz nie zatyka porów. Czego chcieć więcej? :)








7.Astor maskara Volume Diva Black Velvet. Nie wywołała u mnie wielkiego WOW! ale daje radę, nie klei rzęs, jest to głeboka czerń, nieznacznie pogrubia i czy wydłuża? Może odrobinę, cieżko jest mi to stwierdzić bo sama mam długie rzęsy.












 8. Shimmer Powder Elisabeth Arden. Kupiony parę lat temu na Allegro, w zestawie był dołączony piękny, mały pędzelek Kabuki. Puder nakładam na szczyty kości policzkowych, daję ładne wykończenie makijażu. Niektórym pewnie by przeszkadzało, że skrzy się w słońcu ale daje taki zmrożony efekt, nie widać dużych drobinek brokatu. Minus za to, że gdy pracuję z pędzelkiem do tego dołączonym, zawartość wysypuje się z puderniczki. Wielki plus za śliczne, bogate i eleganckie opakowanie z lusterkiem.







Perfumy:

9. Tommy Hilfiger tommy girl. Świeży, delikatny, rześki zapach.

Głowa czarna porzeczka, jabłko, mandarynka, mięta
Serce wrzos, kapryfolium, fiołek, róża, jaśmin, magnolia, lilia
Podstawa drzewo sandałowe, drzewo cedrowe